Kategorie
Awatary

My new awatar

Witajcie.
Dzisiejszy awatar jest kolejnym z jednych najpiękniejszych utworów, jakie znam. dumą muszę powiedzieć,
że jest to utwór naszego polskiego zespołu, o czym dowiedziałam się zupełnie niedawno. Zepół nazywa się
Beltaine, a pochodzi z Katowic. A utwór, mam nadzieję, że nie przekręcę tytułu, a to jest abrdzo możliwe,
to The Sweetest Joy. Nie przekręciłam. Sprawdziłam. 🙂
Pozdrawiam, miłego słuchania.

Kategorie
Awatary

My new awatar

Witajcie.
Dzięki Dawidowi przyszedł mi pomysł na awatar. 🙂
Dzielę się z Wami jednym z najpiękniejszych instrumentalnych utworów, jaki znam, a jest ich, muszę powiedzieć
szczerze, niemała ilość. 🙂
Kevin Kern i jego A lonely Heart. Dodam, ze ten pianista, bo on jest pianistą, jest niewidomy, w ramach
ciekawostki.
Pozdrawiam. 🙂

Kategorie
Awatary

My new awatar

Witajcie.
Jakiś czas temu zapowiedziałam, że jeśli tylko wyjdzie ta płyta, ustawię piosenkę z niej na awatar. Dotrzymuję
obietnicy. Wyszła płyta, a jak wyszła, to jest i piosenka. 🙂 The Kelly Family i An angel z Angelo Kelly
i jego córeczką, Emmą Kelly na wokalu. 🙂
Pozdrawiam.

Kategorie
Awatary

My new awatar

Witajcie.
Powiem tak. Nie jestem tłumaczem, to znaczy nie umiem tłumaczyć. Chciałam w ziwązku z tym wkleić tłumaczenie
tego utworu, ale nie będę tego robić. 🙂
Poznałam ten utwór dzięki siostrze Aleksandrze z Lasek, której z tego miejsca serdecznie dziękuję, nie
tylko za utwór, ale i za smaego wykonawcę. Piosenka nosi tytuł I Will Rise, a wykonawca to Chris Tomlin.
Jest cudna, nie tylko z melodii, ale i z tekstu. Zresztą, przekonajcie się sami.
Pozdrawiam.

Kategorie
Sny

Dzisiejszy sen

Witajcie.
Tak sobie słucham Remember Your Smile od Enyi i pomyślałam, że opisałabym na tyle, na ile mogę, to znaczy
na ile pamiętam, co mi się śniło. A właśnie śniła mi się Enya. Nie pamiętam za wiele szczegółów, jedyne,
co pamiętam to fakt, że się spotkałyśmy i rozmawiałyśmy, o wszystkim i o niczym. Ale to było takie piękne
i niesamowite, że możecie mi wierzyć albo i nie, ale żałowałam, że się wyrwałam z tego snu. Najgorsze
jest to, że nawet nie wiem, co mnie wyrwało. No w każdym razie, wierzę, że jeszcze kiedyś się to powtórzy
i będę pamiętała więcej szczegółów, niż dzisiaj. 🙂
Pozdrawiam wszystkich. 🙂

Kategorie
Znalezione, podesłane

Komunikacja wewnątrzsystemowa, czyli pozostajemy w klimatach informatycznych

Hej hej hej.
A to pokazał mi Dawid, przy okazji naprawiania laptopa Grześkowi. Umarłam ze śmiechu. 😀 Ciekawa jestem,
co na to informatycy. 😀
KOMUNIKACJA WEWNĄTRZSYSTEMOWA
BIOS DO WINDOWS: "POBUDKA! WSTAJEMY!"

WINDOWS DO BIOSA: "POMAŁU, POMAŁU, CO NAGLE TO PO DIABLE…"

MANAGER URZĄDZEŃ DO SYSTEMU OPERACYJNEGO: "MAM TAKIE COŚ DZIWNE NA MONITORZE."

ODPOWIEDŹ WINDOWS: "NA RAZIE TO OLEJ."

ASYSTENT SPRZĘTOWY DO WINDOWS: "JUZER MNIE POGANIA. MAM ZIDENTYFIKOWAĆ TO COŚ DZIWNE. MOŻE TO KARTA ISDN JEST."

WINDOWS: "COŚ TAKIEGO…?"

NIEZNANA KARTA ISDN DO WSZYSTKICH: "MOŻE BY MNIE TAK KTO WPUŚCIŁ???"

KARTA SIECIOWA DO TUPECIARY ISDN: "KTO CI SIĘ TUTAJ POZWOLIŁ ŁADOWAĆ?!"

WINDOWS: "CISZA W BUDZIE! BO OBU WAM ZABIORĘ REKOMENDACJE!"

MANAGER URZĄDZEŃ: "PROPONUJĘ KOMPROMISIK. KARTA SIECIOWA BĘDZIE HULAŁA W PONIEDZIAŁKI, A KOLEŻANKA ISDN WE WTORKI."

KARTA GRAFICZNA DO WINDOWS: "MòJ STEROWNIK POSZEDŁ NA POMOSTòWKĘ. JA SIĘ W TAKIM RAZIE ZWALAM."

WINDOWS DO KARTY GRAFICZNEJ: "A KIEDY WRòCISZ?"

KARTA GRAFICZNA: "NO, NA RAZIE TO NIE PRZEWIDUJĘ."

NAPĘD CD-ROM DO WINDOWS: "EKHEM, MAM TU NOWEGO STEROWNICZKA."

WINDOWS: "I ŻE NIBY CO JA Z NIM MAM POCZĄĆ?!"

SOFCIK INSTALACYJNY DO WINDOWS: "DAJ, AĆ JA POBRUSZĘ, A TY POCIWEJ"

WINDOWS: "NO, TO TO LUBIĘ."

GNIAZDO USB DO ZARZĄDCY PRZERWAŃ: "ALARM! WŁAŚNIE ZOSTAŁAM SPENETROWANA PRZEZ KABEL OD SKANERA. OCZEKUJĘ REAKCJI."

ZARZĄDCA PRZERWAŃ: "A TY SKĄD SIĘ WZIĘŁAŚ?"

GNIAZDO USB: "JA JESTEM TU FABRYCZNA. ZRESZTĄ KOŁO MNIE SIEDZI JESZCZE KOLEŻANKA."

ZARZĄDCA PRZERWAŃ: "ALE JA WAS W OGòLE NIE MAM NA LIŚCIE."
DO WINDOWS: "WEŹ IM COŚ POWIEDZ."

WINDOWS: "O RANY, MAM NADZIEJĘ, ŻE SIĘ ZARAZ JAKAŚ DRUKARKA NIE POJAWI."

KARTA GRAFICZNA: "TEJ, NOWY STEROWNIK SIĘ JĄKA."

WINDOWS: "NO TO MUSIMY STAREGO STEROWNIKA Z EMERYTURKI ZAWRòCIĆ."

PROGRAM DEINSTALACYJNY DO NOWEGO STEROWNIKA: "SPADòWA."

NIEPOŻĄDANY STEROWNIK: "MOŻESZ MNIE CMOKNĄĆ."

WINDOWS DO NORTON UTILITIES: "KILLIM DZIADA I JEGO PARSZYWY POMIOT!"

UTILITIES DO RESZTEK STEROWNIKA: "SORKI, MUSIMY WAS DZIABNĄĆ."

WAŻNY PLIK SYSTEMOWY: "NAS?? BOHATERòW?! PRĄDEM?!"

WINDOWS DO NIEBIESKIEGO: "WEŹ NO ZAANONSUJ, ŻE CHŁOPCY NORTONA ZNOWU POMYLILI KOORDYNATY PRZY OSTRZALE…"

NIEBIESKI DO UŻYTKOWNIKA: "NO TO LUZIK, KOLEGO, W TYM TYGODNIU JUŻ NIE POPRACUJESZ.".

Kategorie
Znalezione, podesłane

Lokomotywa inaczej

Hej hej.
To znalazłam na facebooku. Rozbroiło mnie na łopatki muszę przyznać. 😀
Zapraszam na:
"Lokomotywa performance"

Jest na mym kompie lokomotywa.
Nie. Nie żelazna, lecz też prawdziwa:
"eDonkey" – jej ksywa.
Stoi i sapie. Dyszy i dmucha.
Z nozdrzy ikonki zajadłość bucha.
Transfery na niej pozapuszczali,
Pliki ogromne będą ściągali,
I wiele mega w każdziutkim pliku,
W jednym aviku, film z fiku-miku,
W drugim mp3, w trzecim instalki,
które się nie chcą ściągnąć bez walki,
Dokumentacja – ooooo… jaka wielka,
sto pdf-ów do asemblerka,
w siódmym drivery do nowej karty,
w ósmym też software zachodu warty,
dziewiąty pełen przeróżnych skanów,
w dziesiątym filmik z dużego ekranu,
A tych downloadów jest ze czterdzieści,
sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści…
Choćby odpalić tysiąc ftp-ów,
i każdy zrobił tysiąc reget-ów,
i każdy nie wiem jak się wytężał,
to nic nie ściągną – taki to ciężar.
Nagle – gwizd!
Diody – błysk!
Connect – buch!
Wątki – w ruch!
Najpierw — powoli — jak żółw — ociężale,
zaczyna — sockety — otwierać — ospale,
Szarpnęła za pliki i ciągnie z mozołem,
Progressbar zamrugał zielonym kolorem,
I transfer przyspiesza, i gna coraz prędzej,
Sto ramek po łączach ze świata już pędzi,
A dokąd ? A dokąd ? A dokąd ? Na wprost !
Po kablu, po kablu, gdzie stoi mój host,
Przez switcha, przez router, przez gateway, przez LAN,
I spieszy się, spieszy, bo tak każe plan,
Wciąż dioda na switchu migoce i mruga,
I błyskać tak będzie jak cała noc długa,
A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
a kto to to, kto to to, co to tak ssa ?
Że karta sieciowa już ledwie oddycha,
I pasmo sąsiadom kompletnie zapycha,
To bity ze świata łączami do plików,
A pliki powoli pęcznieją od bitów,
I gnają, i pchają, transmisja się toczy,
Overnet te bity wciąż tłoczy i tłoczy,
I będzie wciąż tłoczyć, nie powie że dość,
A wszystko wrednemu billowi na złość.

Kategorie
Znalezione, podesłane

Wierszyk o japończykach, czyli na wesoło

Witajcie.
To mi Grzesiek podesłał z dobre dwa miesiące temu. Kto się podejmie wymówienia tego? 😀
Miłej lektury. 🙂

Byli sobie trzej Japoni:
Jaksy,
Jaksy Draksy,
Jaksy Draksy Droni.
Były sobie trzy Japonki:
Dżipka,
Dżipka Tripka,
Dżipka Tripka Rampamponi.
No i oni się pobrali:
Jaksy z Dżipką,
Jaksy Draksy z Dżipka Tripką,
Jaksy Draksy Droni z Dżipką Tripką Rampamponi.
No i oni mieli dzieci:
Jaksy z Dżipką mieli Toni,
Jaksy Draksy z Dżipka Tripką mieli Fudżi Toni,
Jaksy Draksy Droni z Dżipką Tripką Rampamponi mieli Fudżi Fudżi Toni. Było sobie trzech Chińczyków:
Jaksa,
Jaksa Draksa,
Jaksa Draksa Droni.
Były sobie trzy Chinki:
Cypka,
Cypka Drypka,
Cypka Drypka Lampamponi.
No i oni się pobrali:
Jaksa z Cypką,
Jaksa Draksa z Cypką Drypką,
Jaksa Draksa Droni z Cypką Drypką Lampamponi.
No i oni mieli dzieci:
Jaksa z Cypką Szacha,
Jaksa Draksa z Cypką Drypką Szachszaracha,
Jaksa Draksa Droni z Cypką Drypką Lampamponi Szachszaracha Droni.

Kategorie
Sny

Wczorajszy sen

Witajcie.
Nie wiem, skąd mi się to wzięło. Co prawda rozmawiałam z Grześkiem na temat sałatki, ale… Nie, to było
dziwne. W każdym razie, wczoraj nad ranem śniło mi się, że stałam z Grześkiem na klatce i kłóciłam się
z nim o sałatkę z zupek chińskich. Grzesiek uparcie twierdził, że sałatka może być, pod warunkiem, że
będą do niej pierogi ruskie. 😀 Nie pytajcie, skąd mi się to wzięło. 😀 W każdym razie, wczoraj, tak
jak pisałam w poprzednim wpisie, poszliśmy do Biedronki, kupiliśmy składniki na sałatkę i… pierogi
ruskie. 😀
Jakieś teorie macie na ten temat?
Pozdrawiam.
A.

Kategorie
Awatary

My new awatar

Witajcie.
O tej porze jeszcze niczego na bloga nie dawałam. 😀 To wszystko przez dyrygenta Spotifaya. 😀 Ale nie,
nie, nie, to nie dyrygent Spotifaj. 😀 To bardzo śliczny utwór, ujął mnie za serce w tej wersji, jestem
ciekawa, co wy o nim powiecie.
Przeklejam jak jest napisane: Centro Mundial De Avivamiento – Haleluya (En Vivo), a wykonawca to Pastores Ricardo Y Ma_ Patricia Rodriguez.
Pozdrawiam.